Ceny skupu bydła rzeźnego wyższe niż przed tygodniem. Nie widać przesłanek do dalszych wzrostów

  • Część skupów po podwyżkach z końcówki ubiegłego tygodnia pozostawiła cenniki bez zmian, inni wracają co poziomów z jego początku.
  • Pojawiają się sygnały o napływie ćwierci wołowych z Ameryki Południowej mogących wpłynąć na poziomy cenowe w Polsce.
  • W tym tygodniu znacznie wzrosła podaż bydła dostarczanego do ubojni.

Przedstawiciele ankietowanych zakładów mięsnych zwracają uwagę na możliwość pojawienia się korekt w cennikach jeszcze w bieżącym tygodniu, a to ze względu na napływające ćwierci wołowe, przez co spadkom ulec mogą ceny przede wszystkim byków. Część skupów twierdzi, że napływające ćwierci wołowe pochodzą z Ameryki Południowej. 

Inni natomiast wskazują, że dostępność ćwierci wołowych pochodzących z Mercosuru to żadna nowość, a ich napływ do naszego kraju obserwowany był już około pół roku temu, lecz nie jest to towar na tyle płynny, by móc zaszkodzić cenom skupu. Informacje te ożywiły rynek pod względem ilości bydła trafiającego do uboju.

Jak podkreślają skupujący, przesłanek do wzrostu cen bydła w najbliższym czasie jest coraz mniej.

Ile zakłady płacą za bydło?

W tym tygodniu zakłady mięsne w rozliczeniu poubojowym EUROP, wyceniają buhaje w klasie O od 27,00 do 28,50 zł netto, a w przypadku buhajów klasyfikowanych w klasie R oraz od 28,00 do 29,00 zł netto. Jałówki w klasie O wyceniane są od 26,00 do 27,80 zł netto, z kolei sztuki w klasie R wyceniane są od 27,00 do 28,80 zł netto. Krowy w klasie O wyceniane są od 24,00 do 26,00 zł netto.

Rolnicy dostarczający żywiec wołowy mogą liczyć na ceny zbliżone do ubiegłotygodniowych. Byki mleczne w wadze żywej wyceniane są do maksymalnie 15,00 złotych netto, a sztuki mięsne do 18,50 zł netto. Jałówki mleczne skupowane są do 13,50 zł netto, a mięsne wyceniane są maksymalnie na 17,00 złotych. Krowy, w zależności od kondycji, wyceniane są od 10,00 do 14,00 zł netto.

Źródło: www.farmer.pl