Na drodze krajowej nr 2 k. Międzyrzeca Podlaskiego protest i blokada nie zakończyły się po południu ani nawet po zachodzie słońca. Sprzeciw tzw. piątce Kaczyńskiego połączył rolników specjalizujących się w różnych gałęziach produkcji, bo jak mówią, nowa ustawa uderzy we wszystkich.

Senat ostatecznie przyjął ustawę o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw. Mimo licznych poprawek ubój rytualny bydła będzie zakazany.

13 października 2020 r. Senat wznowił obrady. Porządek posiedzenia został rozszerzony o rozpatrzenie ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw.

Zaproponowane przez Sejm rozwiązania wywołują liczne konflikty społeczne oraz negatywne skutki gospodarcze, podkreśla PFHBiPM w skierowanym na ręce prof. Tomasza Grodzkiego stanowisku prawnym ws. ustawy o ochronie zwierząt wraz z uzasadnieniem, w którym odniesiono się do zbyt wysokich uprawnień interwencyjnych oraz nieoczywistych acz istotnych konsekwencji „reglamentacji uboju rytualnego”.

Protesty rolników rozlewają się po całym kraju. Przedsiębiorcy rolni, a zwłaszcza hodowcy drobiu, bydła i zwierząt futerkowych twierdzą, że czują się zdradzeni przez aktualnie rządzących polityków. Wczoraj (6 października) rolnicy przyjechali przed gmach resortu rolnictwa i wyładowali wielkie bale siana na drzwi do budynku. Zatarasowanie wejścia tłumaczyli jako zamknięte drzwi dla nowego ministra - Grzegorza Pudy. Zmiana w rządzie wywołała kolejną falę niezadowolenia.

- Moje odejście nie jest związane z rekonstrukcją rządu, tylko stanowiskiem odnośnie procedowanej zmiany ustawy o ochronie zwierząt, której nie akceptuję - powiedział Jan Krzysztof Ardanowski podsumowując 830 dni pracy na stanowisku ministra rolnictwa.

Podejmując decyzję dotyczącą ustawy o ochronie zwierząt będę miał na względzie kwestie ich humanitarnego traktowania, ale również byt i jakość życia polskich rolników - zapowiedział w niedzielę w Warszawie prezydent Andrzej Duda. Obiecuję to polskim rolnikom - zadeklarował.

Ograniczenie uboju religijnego jest sprzeczne z obowiązującym w Polsce prawem jest też ekonomicznie szkodliwy oraz wprost godzi w bezpieczeństwo socjalne wielu tysięcy pracowników sektora przetwórstwa mięsnego i rolników.

Strony